Kolejną polską firmą – jeśli już pozostajemy w temacie materaców – jest ATM. To zdecydowanie jeden z najmłodszych producentów, a jednocześnie wyjątkowy i trochę inny niż cała reszta.
Podobnie jak Vitmat, ATM skupia się na jednym materiale, nie jest to jednak lateks, a tzw. zimna pianka. Czym jest zimna pianka ? To doskonałe pytanie, bo mimo wszystko jednak nie znamy zbyt dobrze tego materiału. Każdy poliuretan, czyli po prostu piana, powstaje poprzez zmieszanie różnych chemicznych składników. Kolejnym etapem jest jej „wypalenie”, ja porównuję to do upieczenia ciasta w piekarniku. Klasyczne piany wymagają takiego zabiegu,a to jak wiadomo wymaga zużycia energii. Zimne pianki, które wykorzystuje ATM nie wymagają takiej cieplnej kuracji. Inaczej mówiąc, można je zostawić w temperaturze pokojowej i same zastygają. Dzięki temu można stosować znacznie mniej chemikaliów, a jednocześnie zmniejsza się zużycie energii. Z tego także powodu zimne pianki są ekologiczną odmianą klasycznych poliuretanów. Trzeba jednocześnie podkreślić, że zaletami wcale od nich się nie różnią.
To, co mnie najbardziej urzekło w ofercie ATM, to przede wszystkim piękny design pokrowców i ciekawa, nigdzie indziej niespotykana, skala twardości – to są elementy, które odróżniają materace ATM od innych – można o tym więcej poczytać na przykład na blogu mocsnu. Myślę, że większość z nas zwróci przede wszystkim uwagę na niezwykłą urodę tkanin, które ATM wykorzystuje. To była moja pierwsza myśl, kiedy natknęłam się na ich ofertę.
Jest jeszcze jeden element, na który także zwróciłam uwagę, a którego nie znalazłam u innych producentów. To możliwość odpięcia górnej części pokrowca do prania. Taki pomysł pojawił się w dwóch rodzajach materaców. Pierwsze to modele najdroższe, w górnej części znajduje się też pianka termoelastyczna. Zdejmujemy pokrowiec, wyciągamy piankę ze środka i możemy go wyprać. Jednocześnie można położyć się na bardziej stabilnym podłożu, jeśli ktoś nie ma ochoty akurat na spanie na piance visco. W tańszych modelach górnej warstwy visco nie odepniemy, ale nie musimy też ściągać całego pokrowca – wystarczy ściągnąć górę i ją wyprać.
Sposobów na ułatwienie korzystania z materaca jest chyba najwięcej właśnie u ATM. Samo wybieranie twardości jest proste, bo wybieramy w dwóch etapach: najpierw dopasowując do wagi, a później wybierając twardość podłoża, które najbardziej lubimy.
Choć firma ATM jest młodziutka, to cały czas się rozwija, a ich oferta jest naprawdę doskonała. Mamy tutaj bardzo wysoką jakość (z tego, co wyczytałam, korzystają z pianek i tkanin niemieckich), no i oczywiście wyjątkowo piękną prezentację. Zdecydowanie coś dla każdego, kto lubi spać na piankowym materacu.

